niedziela, 22 września 2013

Costa Concordia stoi dzięki polskim inżynierom

W trwającej 19 godzin operacji podniesienia wraku wycieczkowca Costa Concordia brali udział także polscy inżynierzy z firmy NED-Project.

19 godzin trwał najważniejszy etap wydobywania wraku Costa Concordii - tzw. parbuckling, czyli podnoszenia na linach. Długi na 300 metrów i ważący niemal 115 tysięcy ton wrak leżał na prawej burcie u wybrzeży wyspy Giglio od ponad półtora roku.
W operacji brali udział także polscy inżynierzy z firmy NED-Project. Spółka została wyselekcjonowana do współpracy przez amerykańsko - włoskie konsorcjum Titan Salvage Micoperi, w charakterze wspierającego podmiotu zarządzającego przedsięwzięciem podnoszenia Costa Concordii – podaje Dziennik Bałtycki. Okazuje się, że o wyborze polskich fachowców nie zadecydowała cena lecz kompetencje zespołu, referencje oraz kapitał intelektualny.

Zadaniem gdańskich inżynierów była kontrola dokumentów, techniczne konsultacje podczas tej, stawiającej wiele wyzwań i bardzo ryzykownej, ratowniczej operacji.

Polski zespół pod kierownictwem dyrektora technicznego NED-Project i głównego projektanta Jerzego Pietrzaka, od około roku pracował nad rozwiązaniami nietuzinkowych problemów technicznych związanych z uratowaniem Costa Concordii.
Jak podkreśla Dziennik Bałtycki, wszystkie czynności Polaków, związane z zarządzaniem tym realizowanym w kilku krajach projektem, koordynowane były w Gdańsku, za pomocą aplikacji Wayman - polskiego produktu, stworzonego w Trójmieście. (der)

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza